Między lojalnością a własną drogą
Sny o matce należą bodajże do najbardziej poruszających i jednocześnie najbardziej mylących. Wiele lat temu, gdy we śnie przychodziła do mnie mama, zawsze odbierałam tę wizytę dosłownie. Dopiero po długim czasie, gdy poznałam bliżej język marzeń sennych zrozumiałam, że tak naprawdę chodzi o symbolikę. Zatem, sny o matce często budzą…
Czasem mam wrażenie, że moje traumy leczą się same - bez mojego świadomego udziału. Nie w rozmowach, nie w analizach, nie w nieustannym wracaniu do przeszłości. Leczy się wtedy, gdy śpię.
Sny jako uzdrawiająca przestrzeń
Sny stały się dla mnie przestrzenią cichej pracy, takiej, której nie muszę kontrolować, prowadzić ani rozumieć od razu. Jakby…
Czasem nasze życie układa się w niezwykłą opowieść, w której sen, symbol, przypadek i rzeczywistość integrują się. Tak było w moim doświadczeniu, z którym dziś chcę się podzielić. Wierzę, że wiele kobiet przechodzi podobny proces, choć może nie zawsze potrafi go nazwać i opowiedzieć.
Sen: mężczyzna z propozycją bezpieczeństwa
Przyśnił mi się dziś mężczyzna. Jechał…
Kiedy sny opowiadają o korzeniach rodu
Czasem przychodzą w snach. Czarne jak heban, gęste, ciężkie od historii, w których pulsuje smutek, znikanie, uwięzienie. Sny o korzeniach rodu. O tym, co było przed nami, co wciąż jest w nas, i co – jeśli zechcemy – może zostać uzdrowione. Takie sny trudno zapomnieć, bowiem niosą historię przodków…
W moim śnie przesuwałam meble w mieszkaniu, w którym czekałam na męża – choć przecież odszedł. W szafce odkryłam pajęczyny i kokon. Gdy go otworzyłam, wyszły z niego motyl i pszczoła. Miały odlecieć, ale znów stały się poczwarkami.
Ten sen poruszył we mnie głęboko zapisany w polu rodowym wzorzec przerwanej energii Ojca.
Czym jest przerwana…
Mieszkam w okolicy, gdzie gołębie są... po prostu są. Każdego dnia. Przysiadają na dachach, przechadzają się po chodnikach, czasem trochę za blisko ludzi.
Ale ostatnio coś się zmieniło.
Moja siostrzenica znalazła dwa pisklęta, które wypadły z gniazda. Uratowała je dzwoniąc po straż miejską. Przypominało to trochę bajkę, w której dziecko ratuje świat małym gestem.…